nocnyczat.pl
PostaciOpowiadaniaGry 18+Cennik
Zaloguj sięCzatZacznij rozmowę
Opowiadania erotyczneCuckold i hotwife

Zamek błyskawiczny i jedna obietnica

Dominika szykuje się do wyjścia na randkę z innym mężczyzną. To Ty masz zapiąć jej sukienkę.

DominikaDominika, 32 lata7 min czytaniaCuckold i hotwife

Łazienka jest pełna pary i zapachu jej balsamu, kiedy Dominika woła Cię po imieniu. Nie podnosi głosu, nigdy go nie podnosi, a jednak odkładasz książkę w połowie zdania i idziesz od razu. Stoi przed lustrem w samej bieliźnie, z włosami jeszcze wilgotnymi na końcach, i maluje usta ciemną, wiśniową szminką, której używa tylko na wyjątkowe okazje. Wiesz, że dziś jest wyjątkowa okazja. Wiesz od tygodnia.

„Suszarka” mówi, nie odwracając się. Podajesz jej. „Nie. Ty.” Stajesz za nią i suszysz jej włosy, powoli, pasmo po paśmie, tak jak lubi. W lustrze widzisz jej twarz, skupioną i spokojną, i własną, czerwoną od pary i od czegoś więcej. Ona też to widzi. Zawsze widzi. Kąciki jej ust drgają, ale nic nie mówi, dopóki nie wyłączysz suszarki.

„Jak się czujesz?” pyta wtedy, patrząc na Ciebie w lustrze. Mówisz prawdę: że nie mogłeś się skupić w pracy, że trzy razy czytałeś ten sam mail, że od rana masz w brzuchu coś pomiędzy tremą przed ważną prezentacją a oczekiwaniem na prezent. Urywasz, bo to ostatnie zabrzmiało głupio. Dominika się śmieje. „Pięknie to ująłeś. Prezent, na który czekasz, ale to nie Ty go rozpakujesz.”

Przechodzi do sypialni, a Ty idziesz za nią. Na łóżku leżą dwie sukienki. Czarna, prosta, z wysokim golfem i odkrytymi plecami. I szmaragdowa, z jedwabiu, z dekoltem, który zawsze sprawiał, że w restauracjach kelnerzy mylili zamówienia. „Wybierz” mówi. „Ty wiesz, w czym podobam się najbardziej. Chcę, żeby on zobaczył mnie taką, jaką Ty lubisz najbardziej.”

To zdanie trafia Cię jak cios w splot słoneczny. Stoisz nad łóżkiem dłuższą chwilę, a ona czeka cierpliwie, z rękami skrzyżowanymi pod piersiami. W końcu dotykasz szmaragdowego jedwabiu. „Ta” mówisz cicho. „Dlaczego?” „Bo kiedy w niej idziesz, wszyscy się odwracają. A ja zawsze myślę, że wracasz do domu ze mną.” Dominika milczy chwilę, a potem kiwa głową z uznaniem. „Dziś nie wrócę z Tobą. Wrócę do Ciebie. To też coś.”

Kiedy wskazujesz sukienkę, Dominika podnosi ją z łóżka i przykłada do siebie przed lustrem. Przez chwilę oboje patrzycie na jej odbicie w milczeniu. Potem mówi cicho, bardziej do siebie niż do Ciebie: „Dobrze wybrałeś. On nie będzie wiedział, że to Twój wybór, ale ja będę wiedziała przez cały wieczór.”

Wkłada sukienkę przez głowę, a materiał spływa po niej jak woda. Odwraca się do Ciebie plecami i odgarnia włosy na jedno ramię. „Zamek.” Twoje palce są niezgrabne, kiedy łapiesz suwak. Przesuwasz go w górę powoli, centymetr po centymetrze, i patrzysz, jak jedwab zamyka się na jej kręgosłupie, na łopatkach, na karku. Kiedy kończysz, zostawiasz dłonie na jej ramionach o sekundę za długo.

„Dziękuję” mówi i odwraca się do Ciebie. Jest bardzo blisko. Czujesz ciepło jej skóry przez materiał koszuli. „Teraz perfumy.” Na komodzie stoją trzy flakony. Ten, który dostała od Ciebie na rocznicę. Ten, którego używa do pracy. I nowy, którego nie znasz. „Ten kupiłam w zeszłym tygodniu” mówi, widząc Twoje spojrzenie. „Pomyślałam, że może chcesz, żeby on czuł na mnie coś, czego Ty nigdy nie czułeś. Albo wręcz przeciwnie. Ty decydujesz.”

Bierzesz flakon, który jej dałeś. Dominika unosi brwi, zaskoczona, i przez chwilę jej twarz jest zupełnie nieosłonięta, ciepła i wzruszona. „Chcesz, żeby pachniała Tobą” mówi powoli. „Nawet tam.” Kiwasz głową. Nie jesteś w stanie nic powiedzieć. Psikasz perfumem w zagłębienie jej szyi, za uchem, na nadgarstki. Ona przymyka oczy i oddycha głęboko.

„Teraz obietnica” mówi, gdy otwiera oczy, i jej głos znów jest chłodny, precyzyjny. „Do mojego powrotu nie dotykasz się. Ani razu. Nawet jeśli będę Ci wysyłać wiadomości. Szczególnie wtedy.” Patrzy na Ciebie wyczekująco. „Obiecuję.” „Pełnym zdaniem.” „Obiecuję, że nie dotknę się, dopóki nie wrócisz i nie pozwolisz.” Kiwa głową, zadowolona jak po dobrze przeprowadzonym przesłuchaniu.

„I pamiętasz słowo?” „Sopot.” „Jeśli napiszesz je w wiadomości, wyjdę od niego w tej samej minucie. Nawet w połowie zdania. Nawet w połowie czegokolwiek.” Kładzie Ci dłoń na policzku. „Nie będę zła. Usłyszałeś mnie?” „Usłyszałem.” „To dobrze.” Całuje Cię w czoło, nie w usta. Szminka musi zostać nienaruszona.

Dominika jest dostępna na czacie. Chcesz poprowadzić tę historię po swojemu?

Napisz do Dominiki

Odprowadzasz ją do drzwi. Podajesz jej płaszcz, a ona wsuwa w niego ramiona z tą swoją powolną gracją, jakby miała na wszystko czas. W przedpokoju, przy lustrze, poprawia włosy i sprawdza zęby, czy nie ma na nich szminki. Ten codzienny, zwyczajny gest boli Cię bardziej niż wszystko inne, bo wiesz, dla kogo go robi.

„Adam przyjedzie po mnie taksówką” mówi. „Restauracja na Powiślu, potem zobaczymy. Wiadomości będą przychodzić. Czytaj je wszystkie.” Otwiera drzwi, a potem odwraca się jeszcze raz. „I jeszcze jedno. Jestem z Ciebie dumna. Nie każdy mężczyzna potrafi tak bardzo chcieć czegoś, co go tyle kosztuje.” Drzwi zamykają się cicho. Słyszysz jej kroki na schodach, coraz dalsze.

Przez pierwsze pół godziny siedzisz na podłodze w przedpokoju, oparty plecami o drzwi, i słuchasz ciszy w mieszkaniu. Na wieszaku wisi jej szal, ten, którego dziś nie wzięła. Bierzesz go do ręki i wąchasz, czując się trochę śmiesznie, a trochę jak ktoś, kto pilnuje skarbu pod nieobecność właścicielki. W końcu wstajesz, idziesz do kuchni i zmywasz dwie filiżanki po porannej kawie, tylko żeby czymś zająć ręce.

Pierwsza wiadomość przychodzi po czterdziestu minutach. Zdjęcie: kieliszek wina na białym obrusie i jej dłoń obok, z pierścionkiem, który nosi na środkowym palcu. Pod spodem: „Zamówił dla mnie, nie pytając. Zgadł.” Patrzysz na zdjęcie długo. W mieszkaniu jest cicho, słychać tylko lodówkę i Twój oddech. Odpisujesz: „Wyglądasz pięknie.” Odpowiedź przychodzi od razu: „Wiem. Siedź.”

Druga wiadomość, godzinę później: „Powiedział, że pachnę jak ktoś, kto jest bardzo kochany. Powiedziałam mu, czyje to perfumy.” Czytasz to zdanie pięć razy. Czujesz, jak ciepło rozlewa się po całym ciele, i siadasz na dłoniach, dosłownie, jak ktoś, kto nie ufa własnym rękom. Śmiejesz się sam z siebie, cicho, w pustym salonie. Obietnica to obietnica.

Po tej wiadomości długo patrzysz w okno. Na ulicy pod blokiem przejeżdża taksówka i przez sekundę myślisz absurdalnie, że to ona wraca. Wyobrażasz sobie Adama nachylającego się do jej szyi, wdychającego zapach, który sam wybrałeś, i nagle rozumiesz, po co to zrobiłeś. Nie po to, żeby ją oznaczyć. Po to, żeby przez cały ten wieczór była trochę Twoja, nawet w cudzych ramionach.

Trzecia wiadomość nie ma zdjęcia ani tekstu. Jest tylko pinezka lokalizacji: hotel przy Wilczej, piętnaście minut od Was. I godzina: 22:47. Przez kolejną godzinę nie przychodzi nic. Chodzisz po mieszkaniu, robisz herbatę, której nie pijesz, poprawiasz poduszki na kanapie. Wyobraźnia podsuwa Ci obrazy tak wyraźne, że musisz zamknąć oczy, a wtedy robią się jeszcze wyraźniejsze.

O północy telefon wibruje. Głosówka. Czternaście sekund. Patrzysz na nią długo, z kciukiem nad ekranem. Wiesz, że możesz napisać jedno słowo i wszystko się skończy. Wiesz też, że nie chcesz. Naciskasz. Najpierw słyszysz szelest pościeli. Potem jej oddech, szybki, urywany, zupełnie inny niż zwykle. I jej głos, cichy, przy samym mikrofonie: „Myślę o Tobie. Właśnie teraz.” Potem jęk, który kończy nagranie.

Siedzisz na brzegu kanapy z telefonem przy uchu i odsłuchujesz to jeszcze raz. I jeszcze raz. Ręce Ci drżą. Każda komórka Twojego ciała krzyczy, żeby złamać obietnicę, ale nie łamiesz jej. Zamiast tego piszesz: „Dziękuję.” Odpowiedź przychodzi po kilku minutach: „Grzeczny. Wracam za godzinę. Czekaj w sypialni, przy zapalonej lampce. Ubrany.”

Czekasz. Godzina wlecze się jak cała noc. O pierwszej dwanaście słyszysz klucz w zamku. Kroki w przedpokoju, ciche, boso, bo szpilki trzyma w ręku. Drzwi do sypialni otwierają się, a w progu staje Dominika: z rozpuszczonymi, potarganymi włosami, szminką rozmazaną na brzegu ust, płaszczem przewieszonym przez ramię. Szmaragdowa sukienka jest rozpięta do połowy pleców.

„Zamek się zaciął” mówi spokojnie, patrząc Ci w oczy. „Nie dał rady go zapiąć z powrotem.” Rzuca płaszcz na krzesło i podchodzi do łóżka, na którym siedzisz. Pachnie Twoimi perfumami, nocą i czymś, czego nie było w niej, kiedy wychodziła. Staje przed Tobą i odwraca się plecami, odgarniając włosy na ramię, dokładnie tak jak kilka godzin temu. „Dotrzymałeś obietnicy?” pyta przez ramię.

„Dotrzymałem.” „Wiem. Widzę to po Tobie.” Czekasz. Ona czeka dłużej. W końcu mówi, cicho i wolno: „Masz teraz wybór. Możesz zapiąć ten zamek do końca i położymy się spać, a jutro przy śniadaniu opowiem Ci wszystko. Albo możesz go rozpiąć do końca.” Jej plecy, nagie od łopatek w dół, są tuż przed Twoimi oczami. Na skórze nad krzyżem widzisz cienki, czerwony ślad, jakby po palcach.

Co dalej?

Ty decydujesz.

Wybierz swój ruch, a Dominika odpowie w czacie od razu.

  • Zapiąć i przytulićZapinam Ci zamek do końca i obejmuję Cię od tyłu. Chcę, żebyś zasnęła w moich ramionach, a opowieść poczeka do rana.
  • Rozpiąć do końcaRozpinam zamek do końca, powoli, i całuję ten ślad nad krzyżem. Teraz Twoja kolej, żeby pozwolić mi na wszystko.
  • Zapytać o śladZanim cokolwiek zrobię, chcę wiedzieć, skąd jest ten czerwony ślad. Opowiesz mi, stojąc tak, jak stoisz?

2 odpowiedzi za darmo, bez zakładania konta.

Czytaj dalej

Cuckold i hotwife
z udziałem: Magda

Lista, którą napisali razem

Ktoś puka do twoich drzwi prawie o północy. Za nimi stoi Magda, w zapiętym płaszczu i z kartką, którą napisała razem z mężem.

7 min czytania

z udziałem: Klaudia

Regulamin pisany szminką na lustrze

Wracasz do domu, a na lustrze w przedpokoju czeka lista zasad napisana jej czerwoną szminką. Na dole jest miejsce na Twój podpis.

7 min czytania

z udziałem: Dominika

Hasło przy hotelowym barze

Hotelowy bar w Krakowie, dwa stoliki od siebie i jedno hasło. Dominika flirtuje z nieznajomym, a Ty patrzysz.

7 min czytania

z udziałem: Magda

Szczegóły do porannej relacji

Spotykasz ją na hotelowym basenie. Ona ma męża, jedną zasadę i ochotę, żeby rano wreszcie mieć mu co opowiedzieć.

7 min czytania

Za darmo, bez rejestracji

Pozycje seksualneZboczone pytaniaMocne pytania dla par

Opowiadanie jest fikcją. Wszystkie postaci są pełnoletnie, a wszystko dzieje się za ich zgodą.

nocnyczat.pl

Prywatny czat AI dla dorosłych. Wybierasz postać, piszesz, co chcesz, na Twoich zasadach.

18+

Tylko dla osób pełnoletnich. Wszystkie postaci są fikcyjne.

Postaci

  • Wszystkie postaci
  • Luna
  • Max
  • Dominika
  • Kasia
  • Zacznij rozmowę

Za darmo

  • Gry dla par 18+
  • Prawda czy wyzwanie
  • Nigdy przenigdy
  • Pytania do chłopaka
  • Pytania do dziewczyny
  • Pytania dla par
  • Zboczone pytania
  • Gra w butelkę
  • Co wolisz
  • Test BDSM
  • Kink test
  • Słownik
  • Pozycje seksualne
  • Opowiadania erotyczne

Czat AI 18+

  • Czat AI bez cenzury
  • Dziewczyna AI
  • Wirtualny chłopak AI
  • AI sexting
  • Sex bot
  • NSFW chat
  • Sex telefon AI
  • Czat z dziewczyną
  • Roleplay AI
  • Gej czat AI
  • ChatGPT bez cenzury
  • Alternatywa dla Character AI

Prawo

  • Polityka prywatności
  • Regulamin
  • Polityka cookies
  • Program partnerski
  • Widżety na bloga
  • Sitemap

© 2026 nocnyczat.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Polecamy:Mądra PaniBestNSFW.ioShowMeBestAI

Napisz do Dominiki2 odpowiedzi za darmo

nocnyczat.pl

18+

Tylko dla dorosłych

Ta strona jest przeznaczona wyłącznie dla dorosłych

Serwis zawiera treści erotyczne i jest dostępny tylko dla osób, które ukończyły 18 lat.

Kontynuując, potwierdzasz, że masz ukończone 18 lat i wyrażasz zgodę na dostęp do treści dla dorosłych.

Dostęp do serwisu jest równoznaczny z akceptacją regulaminu i polityki prywatności.